Xawery Żuławski
Niezwykłe na polskim gruncie połączenie wyrafinowania i popu.
Fot. Tadeusz Późniak
Tadeusz Późniak/Polityka

Fot. Tadeusz Późniak

Zgodnie ze starą regułą obiecujący debiutanci nie dają sobie rady z drugim filmem. Z Xawerym Żuławskim było odwrotnie: w debiucie („Chaos”) chciał za dużo, za to drugi film okazał się spełnieniem. Jego „Wojna polsko-ruska” jest filmem nieoczekiwanym, inteligentnym, pozostającym w pamięci, a przy tym – nieodparcie śmiesznym.

Tadeusz Lubelski

***

Adaptacja silnie zakorzenionej w języku prozy Doroty Masłowskiej była nie lada wyzwaniem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną