Kreator Kultury: Paweł Althamer
Paweł Althamer
Nagroda za wytrwałe i konsekwentne udowadnianie, że sztuka może dziać się zawsze i wszędzie.
Wojtek Jakubowski/KFP

Tytuł Kreatora Kultury otrzymał w tym roku Paweł Althamer – za wytrwałe i konsekwentne udowadnianie, że sztuka może dziać się zawsze i wszędzie.

Urodził się w 1967 r. w Warszawie, w której mieszka do dziś. Jest rzeźbiarzem, performerem, twórcą instalacji i filmów wideo. W latach 1988–1993 studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem Grzegorza Kowalskiego. Od samego początku twórczości Althamer korzystał z różnych mediów i technik artystycznych, zaś w rzeźbach (liczne autoportrety) wykorzystywał nietypowe materiały, jak włosy czy słoma. Ważnym wątkiem w jego twórczości były „podróże w głąb siebie”, przeróżne, niekiedy radykalne, sposoby izolowania się od świata zewnętrznego z równoczesnym rejestrowaniem stanu swojej świadomości.

Rozszerzeniem owego wątku okazały się liczne projekty, w których Althamer nakłaniał również widzów, by w odmienny sposób spojrzeli na otaczający ich świat („Lato w mieście” – Zachęta 1998 czy instalacje w Galerii Foksal w 1996 i 1999 r.).

Największą popularność przyniosły mu projekty, w których kreatywne spojrzenie na rzeczywistość łączył z aktywizacją i wciąganiem w artystyczną grę innych, często przypadkowych ludzi. Najsłynniejsze to, oczywiście, „Bródno 2000”, gdy nakłonił wszystkich mieszkańców wielkiego stołecznego bloku, by w określony sposób zapalili lub pogasili światła w mieszkaniach, tworząc w ten sposób gigantyczny napis. Do swych działań zatrudniał przypadkowych imigrantów (Nowy Jork, Frankfurt) czy nastoletnich chłopców z warszawskiego Bródna (Maastricht, Zachęta). Także mieszkańcy blokowiska na Bródnie stanowili większość wśród „kosmitów”, którzy odziani w specjalne kombinezony w pomalowanym samolocie podróżowali z nim w minionym roku po świecie.

Z jego inicjatywy powstał na warszawskiej Pradze Park Rzeźby z dziełami wybitnych światowych artystów, a także kontrowersyjna rzeźba zmarłego praskiego pijaczka – Gumy. Do dziś artysta prowadzi warsztaty ceramiczne dla Grupy Nowolipie, zrzeszającej chorych na stwardnienie rozsiane i inne schorzenia.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj