Rozmowa z Piotrem Pazińskim

Już nie ma kogo zapytać
O swojej książce „Pensjonat” i losach pokolenia powojennych Żydów w Polsce opowiada laureat Paszportu „Polityki” w dziedzinie literatury.

Justyna Sobolewska: – Rzeczywiście wychował się pan wśród starych ludzi tak jak bohater nagrodzonej przez nas powieści „Pensjonat”?

Piotr Paziński: – Pamiętam z dzieciństwa głównie starych ludzi. Może dlatego, że oni wszyscy trzymali się razem, żydowskie rodziny po wojnie były małe, zatomizowane, część wyemigrowała. Natomiast wiele było ciotek, przyszywanych wujków, których cały tłum się kłębił zawsze w domu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną