PASZPORTY 2011. Nominacje w kategorii Muzyka popularna
Od kilku dobrych lat kolejne typowania do Paszportów pokazują brak zdecydowanej dominacji jednego wybranego nurtu. Teraz również sytuacja się powtarza. Wśród wskazywanych kandydatów swoją reprezentację ma jazz, hip-hop, elektronika, nowe pomysły rockowe i tzw. alternatywa.
Mirosław Gryń/Polityka

Wielonurtowość polskiej sceny muzycznej wyznaczana jest przez rozmaite czynniki – od pokoleniowego po geograficzny. Choć największe media tego nie dostrzegają, trochę inaczej gra się w Warszawie, trochę inaczej na Śląsku czy na Wybrzeżu. Estetycznej ortodoksji trzymają się raczej weterani estrady, a wśród eksperymentatorów przeważa generacja 30-latków.

Również od kilku dobrych lat kolejne typowania do Paszportów pokazują brak zdecydowanej dominacji jednego wybranego nurtu. Teraz również sytuacja się powtarza. Wśród wskazywanych kandydatów swoją reprezentację ma jazz, hip-hop, elektronika, nowe pomysły rockowe i wreszcie to, co z braku lepszej nazwy określa się mianem alternatywy.

W całej tej różnorodności jedno wydaje się wspólne i stanowi pewne novum: nikną tak niegdyś silne kompleksy rodzimych artystów wobec świata. Dotyczy to ogólnie wszystkich wskazywanych przez krytyków, a w szczególności tych, którzy ostatecznie zostali nominowani.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną