Rozmowa z Julitą Wójcik

Co dręczy Panią Tęczę
Rozmowa z Julitą Wójcik, laureatką Paszportu POLITYKI w kategorii sztuki wizualne.
„Misie”, 2000 r.
Jacek Niegoda/Archiwum prywatne

„Misie”, 2000 r.

Piotr Sarzyński: – I pomyśleć, że mogłaby pani teraz projektować wielkie pomniki.
Julita Wójcik: – Nie mogłabym. Domyślam się, że to aluzja do moich studiów. Ostatnio wiele osób dziwi się, że skończyłam studia na ASP w Gdańsku na klasycznym wydziale rzeźby u prof. Franciszka Duszeńki – autora monumentalnych, martyrologicznych założeń pomnikowych, formalnie bardzo pięknych. Ale już podczas studiów miałam sporo wątpliwości, czy odpowiada mi tradycyjna droga artystyczna typu: tworzę rzeźby w pracowni, wstawiam je do galerii, odbywa się wernisaż z przemówieniami itd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj