Rozmowa z Iwanem Wyrypajewem

Rozwój albo pizdiec
- Co znaczy „pizdiec” – ostatnie słowo, które pada w „Ożenku”? - Przejebane. W języku rosyjskim nie ma ono tak pejoratywnego zabarwienia. Dopisałem je dla żartu, chociaż wiedziałem, że w Polsce mogą być kłopoty ze zrozumieniem - odpowiada laureat Paszportu POLITYKI w dziedzinie teatr.
Iwan Wyrypajew – ur. w 1974 r. w Irkucku na Syberii. Aktor, dramaturg, reżyser teatralny i filmowy.
Krzysztof Żuczkowski/Forum

Iwan Wyrypajew – ur. w 1974 r. w Irkucku na Syberii. Aktor, dramaturg, reżyser teatralny i filmowy.

Janusz Wróblewski: – W „Ożenku” Gogola Polacy widzą przede wszystkim farsę. Pańskie wystawienie w warszawskim Teatrze Studio odkrywa w tej sztuce pokłady metafizyki. To bardziej tragedia niż komedia?
Iwan Wyrypajew: – Historyczna prapremiera „Ożenku” w Petersburgu zakończyła się spektakularną klapą, ponieważ publiczność nie zrozumiała, na czym polega jego śmieszność. Dziwił też finał. Komedie kończą się dobrze, a tu jakoś źle.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną