Sztuki wizualne 2013. Nominowana Izabela Tarasewicz
Izabela Tarasewicz
Absolwentka Wydziału Rzeźby i Działań Przestrzennych ASP w Poznaniu. Tarasewicz sięga po różne środki wyrazu: rysunek, performance, instalację. Pomiędzy 2007 a 2013 rokiem miała aż 13 indywidualnych wystaw.
Izabela Tarasewicz
materiały prasowe

Izabela Tarasewicz

Izabela Tarasewicz, „Transylvania” 2010 r.
Hannes Woidich/materiały prasowe

Izabela Tarasewicz, „Transylvania” 2010 r.

Zgłaszając Izę Tarasewicz do naszej nagrody, Kamila Leśniak napisała, że czyni to „za konsekwentny rozwój oraz absolutne wyczucie materii. Za przypomnienie, że powołane jej ręką efemeryczne, niepozorne przedmioty mogą otworzyć perspektywę dla ważkich, uniwersalnych narracji”.

Artystka jest najmłodsza z tegorocznej trójki nominowanych. Urodziła się pod Białymstokiem w 1981 r., studiowała zaś na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych ASP w Poznaniu. Po dyplomie związała się z grupą artystyczną Penerstwo, której członkiem był także Wojciech Bąkowski, nasz laureat sprzed trzech lat. Od początku bardzo dużo wystawiała. Pomiędzy 2007 a 2013 r. miała aż 13 indywidualnych wystaw.

Tarasewicz sięga po różne środki wyrazu: rysunek, performance, instalację. Ale sama uważa się przede wszystkim za rzeźbiarkę i z tego medium korzysta najczęściej. „Artystka to niezwykle uważna analizatorka. Przygląda się statusowi rzeźby jako medium współczesnej sztuki, pyta o jej materialność, posługując się takimi tworzywami, jak glina, gips, szkło, ale też np. zwierzęce jelita. Jak dużo materiałów trzeba użyć, by opowiedzieć historię? – pyta w swoich pracach. W dobie natłoku i nadprodukcji bardzo cenny głos” – wyjaśnia swoje zgłoszenie do Paszportów POLITYKI Anna Theiss. Dodać trzeba, że lista surowców, które stają się dla Tarasewicz właściwą materią rzeźbiarską, jest dużo dłuższa: skóra, tłuszcz zwierzęcy, wosk, a nawet artykuły spożywcze, popiół i złoto.

Obszar obserwacji artystycznych artystki obejmuje przede wszystkim takie kwestie, jak cielesność, fizyczność, biologię. Początkowo silnie emocjonalna, jej sztuka ostatnio staje się bardziej refleksyjna, skupiona, wyciszona, szuka oszczędnych środków wyrazu. W minionym roku uwagę środowiska zwróciła jej wystawa „Clinamen” w Muzeum im. Xawerego Dunikowskiego w Warszawie. „Z pewnością nie jest to zwykła ekspozycja – raczej coś jak Stonehenge; skupisko nieznanej energii” – pisał o niej „Dwutygodnik”.

 ***

Oni nominowali:

Piotr Bernatowicz („Arteon”), Grzegorz Borkowski („Obieg”), Paweł Drabarczyk („Art&Business”), Agnieszka Kowalska („Gazeta Wyborcza”), Rafał Kamecki (www.artinfo.pl), Kamila Leśniak (O.pl Polski Portal Kultury), Monika Małkowska (blog o sztuce MOMArt), Stach Szabłowski („Dwutygodnik.com”), Anna Theiss („Fundacja Zwierciadło”), Jacek Werbanowski („Exit”).

 ***

Ponadto zgłoszeni zostali:

Basia Bańda, Natalia Bażowska, Piotr Bosacki, Bownik, Karolina Breguła, Jarema Drogowski, Monika Drożyńska, Etam Cru (Mateusz Gapski „Betz” i Przemysław Blejzyk „Sainer”), Agnieszka Kalinowska, Bartosz Kokosiński, Kacper Kowalski, Ivo Nikić, Franciszek Orłowski, Agnieszka Polska, Cezary Poniatowski, Bianka Rolando, Konrad Smoleński, Filip Springer, Iwona Zając.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj