Rozmowa z Anetą Grzeszykowską

Traktuję siebie jako materię
"Nie jestem typem artysty biegającego z kamerą lub aparatem i szukającego inspiracji w otoczeniu". Rozmowa z laureatką Paszportu POLITYKI w dziedzinie sztuk wizualnych o chłodnej pracy i jej gorącym odbiorze.
'Fotografia jako środek wyrazu interesowała mnie od dawna, mimo że na ASP studiowałam grafikę'.
Michał Mutor/Agencja Gazeta

"Fotografia jako środek wyrazu interesowała mnie od dawna, mimo że na ASP studiowałam grafikę".

Piotr Sarzyński: – Lubi pani samą siebie?
Aneta Grzeszykowska: – Dość zaskakujące pytanie. Nie wiem. Zarówno na świat, jak i na siebie staram się patrzeć z różnych punktów widzenia. I potrafię obserwować siebie z boku, tak jakbym patrzyła na kogoś innego. Dostrzegam wówczas rzeczy, których w sobie nie lubię, ale to mnie interesuje. Bo mogą się one stać bardzo ciekawym materiałem twórczym na równi z cechami, które akceptuję.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną