Zygmunt Miłoszewski o kulturze i jej braku

Pisarz niepokorny
Rozmowa z Zygmuntem Miłoszewskim, laureatem Paszportu POLITYKI w dziedzinie literatury, o tym, co zrobić z pieniędzmi na kulturę i co dalej z prokuratorem Szackim.
„Ja jestem ćpunem fikcji, dlatego nie czytam literatury faktu”.
Leszek Zych/Polityka

„Ja jestem ćpunem fikcji, dlatego nie czytam literatury faktu”.

POLITYKA: – Uraził pan niemało osób jednym zdaniem wypowiedzianym podczas odbierania Paszportu POLITYKI: „Macie państwo tupet, że tu przyszliście”. Kogo miał pan właściwie na myśli?
Zygmunt Miłoszewski: – Ze sceny powiedziałem, że zwracam się do urzędników państwowych obecnych na sali, i ich dokładnie miałem na myśli. Nie szeregowych urzędników, tylko prezydenta i ministrów, których kultura interesuje tylko wtedy, kiedy jest wielka gala i transmisja w telewizji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną