Magnus von Horn o tym, dlaczego żyje i tworzy w Polsce

Morderca też człowiek
Rozmowa ze szwedzkim reżyserem filmowym Magnusem von Hornem, laureatem Paszportu POLITYKI za debiut fabularny „Intruz”, o polskości i szwedzkości oraz kamerze, która jest jak cierpliwy kot.
Magnus von Horn
Leszek Zych/Polityka

Magnus von Horn

Janusz Wróblewski: – Czuje się pan obco w Polsce?
Magnus von Horn: – Jestem obcokrajowcem, nie ukrywam tego. Urodziłem się w Göteborgu, w Polsce żyję od 10 lat. Tu studiowałem, założyłem rodzinę, zrobiłem swój pierwszy film. Ostatnie zmiany polityczne trochę mnie niepokoją. Jednak na razie nie zamierzam stąd uciekać.

Czego się pan boi?
Nie chciałbym mieszkać w kraju izolowanym, w którym Kościół, religia i polityka stanowią jedno.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną