Kuba Ziołek o swoich muzycznych fascynacjach

Może potrzebujemy wstrząsów?
Rozmowa z Kubą Ziołkiem, gitarzystą, kompozytorem i animatorem bydgoskiej sceny muzycznej, laureatem Paszportu POLITYKI w kategorii muzyka popularna.
Kuba Ziołek – ur. 1985 r., kompozytor, multiinstrumentalista i wokalista. Swój czas dzieli pomiędzy kilka różnych grup, od stricte rockowych po tworzące muzykę improwizowaną.
Leszek Zych/Polityka

Kuba Ziołek – ur. 1985 r., kompozytor, multiinstrumentalista i wokalista. Swój czas dzieli pomiędzy kilka różnych grup, od stricte rockowych po tworzące muzykę improwizowaną.

Bartek Chaciński: – Szybko uciekłeś z gali paszportowej, czyżbyś aż tak unikał dziennikarzy i reflektorów?
Kuba Ziołek: – Może to po trosze moje fobie społeczne, poza tym i bez tego wieczór był już dla mnie potwornie stresujący, a chciałem się napić piwa z kolegami, no i iść na koncert, omijając wszystkie pułapki, które mogły na mnie czekać po drodze. Nie omijam za to żadnych koncertów Raphaela Rogińskiego, więc pospieszyłem właśnie za Raphaelem, nominowanym w tej samej kategorii, który tego wieczoru grał w klubie Pardon To Tu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną