Natalia Fiedorczuk-Cieślak: Ludzie chcą czytać rzeczy trudne
„Gdybym przeżyła tyle co moja bohaterka, toby mnie już tu nie było” – opowiada Natalia Fiedorczuk-Cieślak.
Leszek Zych/Polityka

Jej debiutem literackim jest nominowana do Paszportu książka „Jak pokochać centra handlowe” (Wielka Litera). Z jednej strony jest ona bezlitosnym obrazem rodzicielstwa w dzisiejszej Polsce (nie tylko doświadczenia matki, ale i ojca), a z drugiej – zapisem rozpadu, nieradzenia sobie z życiem. I to już nie dotyczy tylko macierzyństwa, może być doświadczeniem każdego.

Jednocześnie opowieść Fiedorczuk nie jest poradnikiem, ale literacką opowieścią o bohaterce w kryzysie, wśród ról, których nie da się pogodzić. Narracja Fiedorczuk jest pozbawiona sentymentalizmu (z jakim często pisze się o macierzyństwie), za to nie brak jej autoironicznego humoru. Czytaj więcej »

Natalia Fiedorczuk-Cieślak opowiada o swojej książce, o macierzyństwie, o tym, jak pracuje, i o swoim wymarzonym czytelniku:

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj