Wacław Zimpel: Po prostu lubię grać
„Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że moim hobby jest muzyka” – opowiada Wacław Zimpel.
Leszek Zych/Polityka

Wacława Zimpla nominowaliśmy już do Paszportów dwa lata temu za nagrany w kwartecie album „Stone Fog” oraz płytę dziewięcioosobowej grupy To Tu Orchestra. Z tą ostatnią klarnecista wchodził mocniej w świat minimal music. Na tegorocznym solowym albumie „Lines”, za który go nominujemy ponownie, kontynuuje tę ścieżkę.

Album tria LAM (z Hubertem Zemlerem na perkusji i Krzysztofem Dysem na fortepianie) wydaje się subtelnie spajać wszystkie najważniejsze dla niego nurty, czyli inspiracje minimalizmem i duchowością muzyki Wschodu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną