Krzysztof Bączyk: Najpierw czytam nuty, na zimno
„Basy śpiewają przeważnie role ojców, królów i zbójów” – opowiada Krzysztof Bączyk.
Krzysztof Bączyk
Leszek Zych/Polityka

Krzysztof Bączyk

Krzysztof Bączyk jest nominowany do Paszportów POLITYKI w kategorii Muzyka poważna. Poznaniak, wychowanek Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego. Przez 12 lat śpiewał w Poznańskim Chórze Chłopięcym Polskie Słowiki (od 2003 r. Poznański Chór Chłopięcy Miejska Instytucja Kultury), z którym występował w kilkunastu krajach świata, od Niemiec do Japonii. Absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu, gdzie już na I roku otrzymał Nagrodę im. W. Drabowicza, a studia ukończył z wyróżnieniem. Brał udział w kursach prowadzonych m.in. przez Izabelę Kłosińską, Eytana Pessena, Anitę Garančę i Andrzeja Dobbera, Davida Pountneya, Adama Kruszewskiego, Waltraud Meier.

Finalista Konkursu im. Mikulaša Schneidera-Trnavskiego w Trnavie (2010 r.), laureat II nagrody i nagrody specjalnej na Międzynarodowym Konkursie we Vrable (Słowacja) oraz finalista Konkursu im. Haliny Halskiej-Fijałkowskiej we Wrocławiu. W Teatrze Wielkim w Poznaniu zadebiutował w 2011 r. rolą Popa w operze „Lady Makbet Mceńskiego Powiatu” Szostakowicza i od tej pory jest związany z tą sceną; wystąpił też w Teatrze Wielkim w Warszawie. Czytaj więcej »

Krzysztof Bączyk opowiada o swoich przeszłych i przyszłych rolach, o pracy (z) głosem i o tym, jaki zawód marzył mu się w dzieciństwie:

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj