Raphael Rogiński: Gitara to moja trzecia ręka
„Muzyka była obecna w moim życiu od dzieciństwa” – opowiada Raphael Rogiński.
Raphael Rogiński
Leszek Zych/Polityka

Raphael Rogiński

„Muzyka to dziedzina szamańska, a ty służysz ludziom, będąc równocześnie niepodległym” – mówił Raphael Rogiński w rozmowie z POLITYKĄ. Ale nawet szamańska otoczka nie oddaje w pełni jego niezwykłego stylu, opartego na intuicji i świetnej technice. Urodził się w 1977 r. w Niemczech w rodzinie emigrantów z Polski, ale wrócił do kraju rodziców i dał się poznać jako jeden z najbardziej oryginalnych gitarzystów pokolenia, a przy tym muzyk (i muzykolog) poruszający się na styku różnych kultur i tradycji.

W zespole Wovoka grał muzykę najbliższą rocka. Na płycie „Raphael Rogiński plays John Coltrane and Langston Hughes African Mystic Music” zaprezentował swoje gitarowe reinterpretacje utworów Coltrane’a. Za obie był nominowany do Paszportu POLITYKI przed rokiem. Teraz przyszedł czas na kolejną nominację – za wydane w ciągu jednego roku dwa albumy (znów!) w różnej stylistyce. Z jednej strony – imponującą bluesową płytę „Woman Blue” grupy Shy Albatross. Drugi wydany w 2016 r. album to „Zaświeć Niesiącku and other Kurpian Songs” duetu Żywizna. Czytaj więcej »

Raphael Rogiński opowiada o kobietach istniejących w jego muzyce, o fascynacji tą dziedziną sztuki:

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj