Natalia Fiedorczuk-Cieślak o swoim literackim debiucie

Pisać tak, żeby dziecko zrozumiało
Rozmowa z laureatką Paszportu POLITYKI w kategorii Literatura Natalią Fiedorczuk-Cieślak.
Natalia Fiedorczuk-Cieślak
Leszek Zych/Polityka

Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Justyna Sobolewska: – O samochodach zwykle piszą mężczyźni, a w pani książce samochód odgrywa ważną rolę.
Natalia Fiedorczuk-Cieślak: – Dla bohaterki to przestrzeń wolności. Na przykład można wsiąść i uciec do Berlina. Samochód to też jest konieczność – w przestrzeni podmiejskiej, poza dobrze skomunikowanym wielkim miastem nie można bez tego żyć. Samochód jest narzędziem, ale i fetyszem wolności.

To jest też książka o przestrzeni – małomiasteczkowej, są i przedmieścia dużego miasta, rzadko opisywane w literaturze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną