Jan P. Matuszyński o swojej fascynacji rodziną Beksińskich

Jedna partia szachów
Rozmowa z Janem P. Matuszyńskim, laureatem Paszportu POLITYKI w kategorii Film za „Ostatnią Rodzinę”.
Jan P. Matuszyński
Leszk Zych/Polityka

Jan P. Matuszyński

Janusz Wróblewski: – Liczył pan, ile nagród zdobyła „Ostatnia Rodzina”?
Jan P. Matuszyński: – Nie, ale jest ich dużo. Więcej, niż się spodziewałem. Każda jest trochę za coś innego, co mnie bardzo cieszy.

Która sprawiła największą przyjemność, oprócz Paszportu, co oczywiste?
Ta pierwsza – nagroda dla Andrzeja Seweryna w Locarno. Już samo zaproszenie do głównego konkursu, a nie do sekcji debiutów i filmów drugich, było sukcesem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną