Film. Nominowana: Jagoda Szelc

Jagoda Szelc
Kręcona w Bystrzycy Kłodzkiej na Dolnym Śląsku „Wieża. Jasny dzień”, jej pełnometrażowy debiut fabularny, wyrasta z kina gatunkowego.
Jagoda Szelc
Leszek Zych/Polityka

Jagoda Szelc

Kadr z filmu „Wieża. Jasny dzień” w reżyserii Jagody Szelc
Against Gravity

Kadr z filmu „Wieża. Jasny dzień” w reżyserii Jagody Szelc

Reżyserka i scenarzystka (ur. 1984 r.). Ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, a w tym roku Wydział Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi. Jest autorką 10 krótkometrażowych etiud fabularnych i dokumentalnych, m.in. o imigrantkach, żałobie po stracie bliskiej osoby czy dorastaniu, w których dała się poznać jako dojrzała artystka potrafiąca zaskakiwać młodzieńczą bezczelnością. Lubi eksperymentować, ma też świadomość tego, co dzieje się we współczesnym kinie światowym. Widać, że uczy się od najlepszych: Lanthimosa, Polańskiego, von Triera.

Kręcona w Bystrzycy Kłodzkiej na Dolnym Śląsku Wieża. Jasny dzień, jej pełnometrażowy debiut fabularny, wyrasta z kina gatunkowego. Podejmuje temat odbudowywania siostrzanych relacji, a później stopniowo zamienia się w rozsadzającą ramy metaforę filozoficzno-religijną o nawiedzeniu, mroku, zombie i tricksterze (bogu-żartownisiu). Małgorzata Sadowska w uzasadnieniu paszportowej nominacji napisała, że Szelc w swoim filmie „egzorcyzmuje rodzinę i Polskę, przywołuje duchy, wprowadza w trans, wybudza uśpione w ludziach i pejzażu energie, leczy traumy. To, co wyprawia, to nawet nie jest reżyseria, to czysty szamański rytuał. Polskie kino doczekało się swojej szeptuchy”. Tadeusz Sobolewski zwraca uwagę na niebywałą scenę w tym filmie: zniknięcie sacrum z przestrzeni kościoła w dniu pierwszej komunii: „Coś, co jeszcze niedawno odbieralibyśmy jako surrealistyczne przeżycie wolności, buńuelowski gest – dziś wydaje się oznaką zbliżającego się niebezpieczeństwa, sygnałem rozpadu (…). Bohaterów filmu, którzy początkowo nic sobie z tego nie robią, ze wszystkich stron zaczyna atakować nieznane, obce. Nie wiemy, co ta próba znaczy? Czy jest konieczna? I co dalej? Na żadne z pytań film nie odpowiada”.

Szelc ma już pomysł na kolejny autorski film, także z pogranicza gatunków, o intrygującym tytule „Delikatny balans terroru”. Scenariusz do niego otrzymał II Nagrodę Mazowieckiego Konkursu Scenariuszowego „Script Wars”: za „stworzenie własnego języka opowiadania i za zabranie widza do świata fascynującego i drażniącego zarazem, w którym nocne eskapady wygłodniałych bohaterów zmieniają się w surrealistyczny sen, z którego nie chcemy się obudzić”.

***

Oni nominowali:

Barbara Hollender („Rzeczpospolita”), Bożena Janicka („KINO”), Tadeusz Lubelski (Uniwersytet Jagielloński), Łukasz Maciejewski (Onet, Szkoła Filmowa w Łodzi, Uniwersytet SWPS), Jakub Majmurek („Krytyka Polityczna”), Anita Piotrowska („Tygodnik Powszechny”), Małgorzata Sadowska (Festiwal Nowe Horyzonty, blog „Widzi mi się” w Canal+), Tadeusz Sobolewski („Gazeta Wyborcza”), Jakub Socha (Dwutygodnik.com), Grażyna Torbicka (dziennikarka filmowa, niezależna).

***

Ponadto zgłoszeni zostali:

Dorota Kobiela (reżyserka), Norman Leto (reżyser), Piotr i Michał Sobocińscy (operatorzy), Małgorzata Szyłak (operatorka), Justyna Wasilewska (aktorka), Anna Zamecka (dokumentalistka).

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj