Kultura cyfrowa. Nominowani: Mateusz Lenart, Andrzej Mądrzak, Wojciech Piejko (Bloober Team)

Mateusz Lenart, Andrzej Mądrzak, Wojciech Piejko (Bloober Team)
Bloober Team to przykład dojrzałości w postrzeganiu swoich gier jako produktów rynkowych, które w przypadku małego polskiego studia – a zatem bez szans na wielki budżet reklamowy – muszą zapewnić sobie rozgłos dzięki niekonwencjonalnym zabiegom marketingowym.
Mateusz Lenart, Andrzej Mądrzak, Wojciech Piejko (Bloober Team)
Leszek Zych/Polityka

Mateusz Lenart, Andrzej Mądrzak, Wojciech Piejko (Bloober Team)

Screen z gry „Observer”
Bloober Team

Screen z gry „Observer”

Bloober Team, krakowskie studio założone w 2008 r. przez Piotra Babieno i Piotra Bielatowicza, to przykład sukcesu, który powinien dać do myślenia każdemu początkującemu twórcy gier w Polsce. Najważniejsze w przypadku tej firmy, która długo nie potrafiła znaleźć optymalnej dla siebie strategii rynkowej, okazało się zajęcie atrakcyjnej, niewyeksploatowanej niszy i odtąd już konsekwentne budowanie wizerunku studia, które, jak samo się dziś definiuje, tworzy psychologiczne horrory o mrocznej atmosferze, z akcentem na intrygującą narrację. Taka była pierwsza znacząca gra Bloober Team „Layers of Fear” (2016 r.), taki też jest Observer – najnowsze, wydane w tym roku dzieło krakowskich twórców, bardzo życzliwie przyjęte zarówno przez krytyków, jak i odbiorców. Atutem obu tych tytułów jest odwaga wizji artystycznej wspartej wysokim poziomem rzemiosła.

Bloober Team to przykład dojrzałości w postrzeganiu swoich gier jako produktów rynkowych, które w przypadku małego polskiego studia – a zatem bez szans na wielki budżet reklamowy – muszą zapewnić sobie rozgłos dzięki niekonwencjonalnym zabiegom marketingowym. „Observer”, którego akcja rozgrywa się w dystopijnym Krakowie 2084 r., zwiększył swą siłę przebicia dzięki znakomitym decyzjom obsadowym.

Głównego protagonistę, detektywa Daniela Lazarskiego, zagrał Rutger Hauer, w środowisku miłośników SF wielbiony za kultową rolę androida klasy Nexus-6 w „Blade Runnerze” Ridleya Scotta – filmie, którego kontynuacja trafiła na ekrany niedługo po premierze „Observera”, co z pewnością miało przełożenie na duże zainteresowanie tą kreacją. Partneruje mu trudno rozpoznawalny w swym cyfrowym wcieleniu, debiutujący w przemyśle gier wideo Arkadiusz Jakubik – jeden z najciekawszych dziś aktorów polskiego kina. To wszystko byłoby jednak za mało, gdyby „Observer” nie okazał się tak udany. Paweł Schreiber, jedna z osób nominujących twórców tej gry do Paszportu POLITYKI, tak uzasadnia swój wybór: „Wizja rozwoju techniki w grze »Observer« jest oparta na estetyce zgrzytów, niespójności i rozwarstwień – między ciałami a maszynami, między zapuszczoną krakowską kamienicą a pokrywającymi ją holograficznymi reklamami, między realiami cyberpunka a reliktami PRL-u (…). »Observer« to powiew świeżości w konwencji cyberpunka i śmiały krok w nieznane, jeśli chodzi o techniki narracyjne w grach wideo”.

***

Oni nominowali:

Marek Czerniak (Fundacja Indie Games Polska), Marzena Falkowska (Altergranie), Mirosław Filiciak (Uniwersytet SWPS, „Pixel”), Maria B. Garda (Flinders University, Polskie Towarzystwo Badania Gier), Piotr Marecki (Uniwersytet Jagielloński, Korporacja Ha!Art), Bartłomiej Nagórski (Gram.pl, Polygamia.pl), Paweł Olszewski (Polygamia.pl), Paweł Schreiber (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, „Pixel”), Jerzy Z. Szeja (Polskie Towarzystwo Badania Gier), Michał Radomił Wiśniewski („Pixel”, Dwutygodnik.com).

***

Ponadto zgłoszeni zostali:

Bartek Gajewski (Jutsu Games), Anna i Jakub Górniccy (Outriders), Piotr Iwanicki (Superhot Team), Paweł Janicki (performer, artysta medialny), Maciej Miąsik (PixelCrow), Ignacy Trzewiczek (Portal Games), Wiktor Stribog (projekt „Kraina Grzybów”), Jacek Wandzel (Ars Independent Festival), Wiesławiec Deluxe, CD Projekt RED (za „Gwint: Wiedźmińską grę karcianą”), Pigmentum Game Studio, Reikon Games, Centrum Sztuki WRO.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj