Rozmowa z Maciejem Kurakiem
'Jeżeli się nie ma nowych oryginalnych pomysłów, to lepiej pomilczeć'.

Piotr Sarzyński: – Z zawodowego punktu widzenia jest pan takim dr. Jekyllem i Mr Hyde’em w jednej osobie. W pracy – adiunkt i prodziekan Wydziału Grafiki, sztuki uważanej przecież za niezwykle tradycyjną. Po godzinach pracy twórca progresywnych instalacji w publicznej przestrzeni. Dobrze panu w dwóch wcieleniach?

Maciej Kurak: – Nie odczuwam psychicznego rozdarcia. Studiowałem grafikę, ponieważ wydawała mi się kierunkiem bezpiecznym, dającym dość konkretny zawód.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną