Rozmowa z Mają Ostaszewską
Nienawidzę bylejactwa

Jest taki syndrom: aktor krakowski w Warszawie.

Powiem szczerze i ktoś się na mnie obrazi: urodziłam się w Krakowie, skończyłam szkołę krakowską, ale nie jestem aktorką krakowską. Natomiast, co powtarzam na każdym kroku, czuję się uczennicą Krystiana Lupy, który pokazał mi, czym może być aktorstwo. Być może sama poszłabym tą drogą, ale dzięki niemu znalazłam ją dużo wcześniej. Ponadto wychowałam się na Starym Teatrze, który dla mnie i dla krakowskich studentów był mekką, ale jestem sobą i jestem aktorką polską, po prostu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną