W muzyce nie lubię klasówek
Rozmowa ze Stanisławem Drzewieckim, 13-letnim pianistą, laureatem Paszportu „Polityki”

Pamiętasz swój pierwszy koncert?

Fragmenty. Rodzice opowiadali mi, że bardzo się bali, czy nie ucieknę albo się nie rozpłaczę. Grałem w dwutysięcznej Wielkiej Sali Konserwatorium Moskiewskiego im. Czajkowskiego. Miałem pięć lat. Byłem więc całkowicie nieprzewidywalny. Ale poszło dobrze.

Co robisz przed koncertem?

Jeżdżę windą, biegam, chodzę.

Twój tata mówi, że gdy wchodzisz na estradę, zmieniasz się nie do poznania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną