Recenzja spektaklu: "Nocleg w Apeninach", reż. Michał Zadara

Fredro w barze pod Kielcami
Spektakl sprawia wrażenie, jakby został zrobiony w pośpiechu

Po rocznym milczeniu Michał Zadara wraca do pracy. Zaczął zrealizowanym w szczecińskim Teatrze Współczesnym „Noclegiem w Apeninach” – rzadko wystawianą operetką Aleksandra Fredry. Oryginalną muzykę skomponował Stanisław Moniuszko, współczesną, będącą brudną, surową wariacją na temat piosenek dansingowych – lider zespołu Pogodno Jacek „Budyń” Szymkiewicz. Akcja „Noclegu” opiera się na starym jak teatr schemacie: młoda nieszczęsna dziewczyna trafia w łapy starego faceta, ale zakochuje się w niej młody chłopak i razem pokonują starego, a wszystko wieńczy ślub.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną