Recenzja spektaklu: "Kurt Weill", reż. Krzysztof Pastor

Cocktail z Weilla
Całość jest interesująca jako wizja artystyczna, choć może brak w niej ciągłości.

Krzysztof Pastor przeniósł na scenę Opery Narodowej „Kurta Weilla” – swoją realizację z 2001 r. z Het Nationale Ballet w Amsterdamie, która swego czasu zebrała znakomite recenzje. Warszawski spektakl zapewne różni się bardzo od amsterdamskiego – nasz balet dopiero staje na nogi, choć widoczne są postępy. Ale całość jest interesująca jako wizja artystyczna, choć może brak w niej ciągłości. Jest tu cień historii, próba pokazania sylwetki tego wszechstronnego (z czego nie wszyscy może zdają sobie sprawę) kompozytora, choć czasem nie do końca zrozumiałe są skojarzenia i aluzje, np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną