Recenzja spektaklu: "Jesienin", reż. Józef Opalski

Jesienina wędrówka przez życie
Leonenko ze swym wschodnim akcentem jest w tej opowieści o Jesieninie prawdziwa i przekonująca.
materiały prasowe

Teatr chętnie żywi się losami nieżyjących już zbuntowanych bardów, odrzuconych poetów, ekscentrycznych gwiazd. Niemal zawsze według podobnego schematu: wędrówka przez życie bohatera, od dzieciństwa po grób, ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej widowiskowych (romantycznych, tragicznych) momentów.

Wedle tej samej konwencji losy Jesienina poskładał Janusz Głowacki, a w rolę narratora owego burzliwego żywota wcieliła się Olena Leonenko, to snując opowieść, to znów śpiewając własne songi do słów wierszy poety.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną