Recenzja spektaklu: "Utopia będzie zaraz", reż. Michał Zadara

Pokolenie bez mitologii
W scenerii zakładu fryzjerskiego z epoki tapirowanych włosów obficie pryskanych lakierem

W Starym Teatrze w Krakowie Michał Zadara, z pomocą tekstów Pawła Demirskiego, piosenek rockowych z lat 80. i „Ksiąg narodu polskiego” Adama Mickiewicza, stworzył do bólu szczerą opowieść o pokoleniu dzisiejszych trzydziestolatków.

„Utopia będzie zaraz” dzieje się w scenerii zakładu fryzjerskiego z epoki tapirowanych włosów obficie pryskanych lakierem. I taka też jest potrzeba buntu tkwiąca w bohaterach: sztuczna, polakierowana, powierzchowna, bardziej podyktowana modą niż rzeczywista.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną