Recenzja spektaklu: "Akropolis. Rekonstrukcja", reż. Michael Marmarinos

W poszukiwaniu Akropolis
Kontekst Holocaustu nie ma już dawnej jednoczącej mocy

We Wrocławskim Teatrze Współczesnym grecki reżyser Michael Marmarinos zmierzył się z mitem „Akropolis” – zarówno dramatu Stanisława Wyspiańskiego, jak i legendarnego spektaklu Jerzego Grotowskiego i Józefa Szajny z 1962 r. „Akropolis. Rekonstrukcja” dzieli się na trzy części, z których pierwsza zachwyca, druga rozczarowuje, a trzecia zaskakuje.

Na proscenium, w zasnutym dymem basenie tkwią nieruchomi bohaterowie opisanych przez Wyspiańskiego wawelskich fresków i rzeźb.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną