Recenzja spektaklu: "Rosyjskie konfitury", reż. Krystyna Janda

Po Czechowie
Inteligentna rozrywka, nie tylko dla fanów Czechowa.

"Rosyjskie konfitury”, sztuka współczesnej rosyjskiej pisarki Ludmiły Ulickiej, nosi podtytuł „after Czechow”, co ma podwójne znaczenie: odnosi się zarówno do gry wątkami i postaciami zaczerpniętymi ze sztuk Czechowa, jak i do czasu – „po Czechowie” oznacza kolejny etap upadku rosyjskiego ziemiaństwa czy szerzej – inteligencji. Akcja dzieje się współcześnie na podmoskiewskiej daczy. Za domem dogorywają ostatnie drzewka wiśniowe, pozostałość po dumie dziadka – wiśniowym sadzie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną