Recenzja spektaklu:"Klub polski", reż. Paweł Miśkiewicz

Bestiarium polskie
Romantyzm wraca na całego.
materiały prasowe

Tragedia smoleńska wywołała uśpione demony polskiego mesjanizmu. Twórcy zareagowali serią utworów pokazujących te strony naszego romantyzmu, o których nie wspomina się na lekcjach polskiego. Najszybszy był Paweł Goźliński, który w „Julu”, powieści kryminalnej osadzonej w środowisku paryskiej Wielkiej Emigracji, obok siebie postawił postaci powszechnie znane i nieznane, polski mesjanizm zderzył z codziennym wyobcowaniem emigranta, mistycyzm z hazardem, alkoholizmem i chorobami wenerycznymi, sacrum z profanum.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną