Recenzja spektaklu: „Skazani na Shawshank”, reż. Sebastian Chondrokostas

Osadzeni show
Ta sztuka to kawał uczciwej roboty całego zespołu.
materiały prasowe

Sceniczna adaptacja Skazanych na Shawshank, świetnego filmu o osadzonych w zakładzie dla więźniów z najcięższymi wyrokami (reż. Frank Darabont) jest częścią nowego kursu Syreny, teatru, który dotąd kojarzył się ze śpiewogrami, bajkami i komediami, a teraz próbuje wspiąć się na wyższy poziom rozrywki. Tym razem efekt jest dość udany.

Historia Andy’ego Dufresne’a (Mateusz Damięcki) – finansisty skazanego za rzekome zamordowanie żony i jej kochanka, który przechodzi przez piekło świata Shawshank, ale ocala człowieczeństwo swoje i współwięźniów – opowiedziana jest sprawnie i z pomysłami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną