Recenzja spektaklu: "Król się kłania i zabija", reż. Agnieszka Korytkowska-Mazur

Wirus w systemie
Kameralny, ciekawy portret pisarki w rzeczywistości rządzonej przez płytkie medialne przekazy.
Trzy wcielenia noblistki (od lewej): Beata Fudalej, Klara Bielawka i Agnieszka Roszkowska
materiały prasowe

Trzy wcielenia noblistki (od lewej): Beata Fudalej, Klara Bielawka i Agnieszka Roszkowska

Opierając się na autobiograficznej twórczości noblistki, reżyserka tworzy kameralny, ciekawy portret Niemki w Rumunii i Rumunki w Niemczech, pisarki w rzeczywistości rządzonej przez płytkie medialne przekazy, kobiety w męskim świecie, niechcianej córki, niekochanej żony. Osoby, która nigdy i nigdzie nie pasowała i pasować nie chciała. Portret Herty Müller rysują trzy aktorki. Klara Bielawka to Herta z dzieciństwa – dziewczynka grająca w berka ze zmarłym bratem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną