Recenzja spektaklu: "Księgi"

Prace ogrodowe
Kolejny spektakl, w którym artyści tropią i weryfikują utopie.
materiały prasowe

Jedna z najważniejszych polskich grup alternatywnych (przez dwie dekady znana jako Komuna Otwock, od niedawna jako Komuna//Warszawa) przygotowała kolejny spektakl, w którym artyści tropią i weryfikują utopie. „Księgi” składają się z trzech części: tezy, antytezy i syntezy. Bohaterem pierwszej – zatytułowanej „Księga wynalazcy” – jest Richard Buckminster Fuller, innowator, wyznawca teorii zmiany, wiecznego ruchu. Druga część – „Księga podpalacza” – to historia cesarza Yongle z dynastii Ming, wyznawcy teorii przeciwnej: zatrzymania i samoograniczenia. Całość kończy „Księga ogrodu”, przynosząca wizję pięknego, zielonego ogrodu z ludźmi-małpami (ale są też klatki i jest treser). Przyjemność, tyle że pod kontrolą – oto świat, w którym żyjemy.

Komuna pokazuje słabości każdej z tych wizji. Swoim językiem łączącym elementy działań fizycznych, paratanecznych i akrobatycznych z wypowiadanymi przez aktorów kluczowymi dla zrozumienia przekazu kwestiami oraz elektroniką (rzutniki, mikrofony) opowiadają o rozjeżdżaniu się teorii i życiowej praktyki. Każdy idealistyczny projekt – symbolizowany tu przez tytułowe księgi – jest zderzany z rzeczywistością: opukiwany, uderzany o ziemię, moczony, przesuwany, służy jako podpórka lub siedzisko. W finałowej scenie teoria i praktyka łączą się w optymistycznym obrazie: aktorzy zasłaniają oczy treserowi i obsadzają ogród sadzonkami z kartek wyrwanych z ksiąg. Czytajcie, słuchajcie, oglądajcie – radzi Komuna – ale bądźcie podejrzliwi, żadnej idei czy ideologii nie bierzcie na wiarę. I sami uprawiajcie własny ogródek.

Księgi, Komuna//Warszawa, Lubelska 30/32

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj