Recenzja spektakli: Purcell, "Dydona i Eneasz" i Bartok, "Zamek Sinobrodego"

O kłopotach pań i panów
Ostatnia premiera operowa przed wielkim remontem, który czeka łódzki teatr.
W „Dydonie i Eneaszu” mężczyzna odchodzi do złudnego obowiązku szukania przeznaczonej mu krainy
materiały prasowe

W „Dydonie i Eneaszu” mężczyzna odchodzi do złudnego obowiązku szukania przeznaczonej mu krainy

Składa się z dwóch spektakli, różniących się czasem powstania dwa wieki z okładem. Jednak, jak stwierdził pomysłodawca zestawienia Piotr Kamiński, wybitny operoznawca i autor m.in. przewodnika „Tysiąc i jedna opera”, są one w gruncie rzeczy o tym samym: o niemożności szczęśliwego związku. W „Dydonie i Eneaszu” mężczyzna odchodzi do złudnego obowiązku szukania przeznaczonej mu krainy, w „Zamku Sinobrodego” kobieta każe mężczyźnie otworzyć wszystkie sekretne drzwi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną