szukaj
Recenzja spektaklu: "Seks polski", reż. Adam Krawczuk
Na Rejtana i Małysza
Aktor i autor odważnie bawią się tematami tabu, rozbrajając polskie traumy.
Rafałowi Rutkowskiemu udało się o życiu seksualnym Polaków opowiedzieć inteligentnie i dowcipnie
Filip Klimaszewski/Agencja Gazeta

Rafałowi Rutkowskiemu udało się o życiu seksualnym Polaków opowiedzieć inteligentnie i dowcipnie

Zaczyna się od występu Antonia Banderasa – międzynarodowego symbolu seksu, a potem następuje prezentacja naszego rodzimego wkładu w światową erotykę. Zaś po drodze: rozwiązanie zagadki, dlaczego nad Wisłą seks się uprawia niczym buraki albo ziemniaki, oraz omówienie najbardziej popularnych technik i pozycji – wśród nich pozycja „na Rejtana” i „na Małysza”. Analiza skuteczności podrywu „na Smoleńsk” i na kolację przy zniczach.

Aktor i autor odważnie bawią się tematami tabu, rozbrajają polskie traumy, zmieniają konwencje i perspektywy. Trudny temat. Śliski. A jednak Rafałowi Rutkowskiemu – specowi od stand-up comedy po polsku – udało się o życiu seksualnym Polaków opowiedzieć inteligentnie i dowcipnie, unikając wulgarności i terminów medycznych. Udało się też coś więcej – wciągnąć do zabawy widzów.

Seks polski, Maciej Łubieński, reż. Adam Krawczuk, Teatr Montownia w Teatrze Studio Buffo w Warszawie

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj