Recenzja spektaklu: "Iluzje", reż. Agnieszka Glińska

O miłości, tej prawdziwej
Nowa sztuka Wyrypajewa to, podobnie jak poprzednie, rodzaj koncertu z perfekcyjnie rozpisanymi partiami, pauzami i rytmami.
Dorota Landowska w jednej z głównych ról
EAST NEWS

Dorota Landowska w jednej z głównych ról

Tytułowe iluzje odnoszą się do ludzkiego poszukiwania i pojmowania miłości (choć pewnie można by tu wstawić inne słowa, jak spełnienie, satysfakcja itd.). Wyrypajew perfekcyjnie konstruuje opowieść o czwórce zwykłych ludzi, którzy gonią za niemożliwym, szukają jakiegoś ideału miłości, jakiejś miłości prawdziwej, nie potrafiąc docenić szczęścia, jakiego dostępują, dzieląc codzienne życie z drugą osobą. Autor jest genialnym gawędziarzem (ma też szczęście do świetnej tłumaczki Agnieszki Lubomiry Piotrowskiej), jego opowieści – zabawne, przesiąknięte ironią – są pełne współczucia dla ludzkiej głupoty i zadumy nad niespełnieniem, może najbardziej ludzkiej z cech.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną