Recenzja spektaklu: "Halka", reż. Natalia Korczakowska

Taniec z lokajami
Nowa premiera „Halki” w Operze Narodowej to prawdziwe wyzwanie. Powierzono je początkującej w tej dziedzinie, znanej bardziej z teatru, Natalii Korczakowskiej.
Artur Ruciński (Janusz) i Wioletta Chodowicz (Halka)
Krzysztof Bieliński

Artur Ruciński (Janusz) i Wioletta Chodowicz (Halka)

Czy się udało? Nie bardzo. Spektakl nie całkiem tradycyjny, ale i nie obrazoburczy, próbujący odmiany, ale na oślep. W pamięci pozostanie parę obrazków: widok na salon z leżącymi na kanapce chartami, metalowa przełęcz z wiszącą nad nią platformą ze Śpiącymi Rycerzami (jako wizerunek Tatr), obraz kościoła w formie rozsypanych w powietrzu desek i ołtarzyka z siedzącym na nim aniołem (który w finale zjeżdża na linie prosto do nieszczęsnej bohaterki i obdarza ją pocałunkiem śmierci).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną