Recenzja spektaklu: "W imię Jakuba S.", reż. Monika Strzępka
Wnuki Jakuba Szeli
Przychodzą Strzępka i Demirski do banku...
Na zdjęciu Krzysztof Dracz
Bartłomiej Sowa

Na zdjęciu Krzysztof Dracz

Para krytyków kapitalizmu zamierza wziąć kredyt na zakup mieszkania. Resztę życia już znają: upłynie na ciułaniu na kolejne raty pożyczki. Oto pańszczyzna XXI w. Autorzy (w bardzo zabawnym spektaklu) przystawiają współczesnej kredytowej klasie średniej doby kryzysu kapitalizmu lustro, w którym szczerzy się chłopska twarz Jakuba Szeli, latają widły, majaczy szansa na zmianę niesprawiedliwego systemu. Ale Szela nie jest bohaterem polskiej inteligencji z awansu, za wszelką cenę próbującej wymazać z życiorysów wiejskie korzenie. Polscy Oburzeni nie wyjdą na ulice.

Paweł Demirski, W imię Jakuba S., reż. Monika Strzępka, Teatr Dramatyczny w Warszawie

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj