Recenzja spektaklu: "Kordian", reż. Szymon Kaczmarek

Sparaliżowany Kordian
„Kordian” Szymona Kaczmarka jest sparaliżowanym mężczyzną w średnim wieku (Adam Nawojczyk).
W środuk Adam Nawojczyk w roli Kordiana
Michał Łepecki/Agencja Gazeta

W środuk Adam Nawojczyk w roli Kordiana

Z pomocą swojego młodego opiekuna/sobowtóra (Szymon Czacki) planuje samobójstwo – ma nawet specjalne urządzenie z kroplówkami do eutanazji. Wcześniej jednak zwołuje najbliższych, by – w ramach pożegnania – przeczytali z podziałem na role jego ulubioną sztukę, „Kordiana” Słowackiego. Ojciec (Jacek Romanowski) i matka (Beata Paluch), ksiądz (Zbigniew Ruciński) i była ukochana (Małgorzata Hajewska-Krzysztofik) czytają więc z kartek, potykając się o słowa wieszcza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną