Recenzja spektaklu: "Nieskończona Historia. Oratorium na 30 Postaci, Chór, Orkiestrę i Sukę Azę", reż. Piotr Cieplak

Nasza kamienica
Szwankuje zwłaszcza tekst. Na 12 postaci ciekawymi, wciągającymi historyjkami – a co za tym idzie, materiałem dla aktorów – obdarowane zostały dwie, a to za mało, żeby mówić o udanym przedstawieniu.
Elżbieta Kępińska w roli jednej z mieszkanek kamienicy
Jacek Domiński/Reporter

Elżbieta Kępińska w roli jednej z mieszkanek kamienicy

Postaci jest 12, a nie 30, Sukę Azę (i jednocześnie kobietę w ciąży) gra Eliza Borowska, orkiestra jest nagrana, a chór tworzą aktorzy. I tylko historia – zgodnie z tytułem – jest nieskończona. Problem jednak w tym, że nie tylko w sensie, o którym myśleli autorzy, tworząc opowieść o (codziennej) śmierci i (zwyczajnym) życiu na przykładzie mieszkańców kamienicy, jakich wiele – nieskończona, bo wpisana w nieskończony cykl narodzin i śmierci na Ziemi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną