Recenzja spektaklu: "Opowieści biblijne", dyrygent: Jakub Chrenowicz

Wariacje biblijne
Cztery gwiazdki to średnia dla spektaklu złożonego z trzech baletów. Ale za pierwszy należy się pięć.
Scena z „Kaina i Abla”
Ewa Krasucka/Teatr Wielki Opera Narodowa w Warszawie

Scena z „Kaina i Abla”

Nie byle komu, bo trzem wielkim artystom swojej epoki: Siergiejowi Prokofiewowi, George’owi Balanchine i Georges’owi Rouault, współautorom „Syna marnotrawnego”, ostatniej realizacji słynnych Baletów Rosyjskich (premiera miała miejsce trzy miesiące przed śmiercią Diagilewa). Choreografia Balanchine’a nie jest tu poddana tylko – jak to najczęściej u niego bywało – estetyce, lecz także emocjom, w czym dopasowuje się do muzyki. Rekonstrukcja jest pieczołowita (świetny Maksim Wojtiul w roli tytułowej).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną