Recenzja spektaklu: "Merylin Mongoł," reż. Bogusław Linda
Pożyć przed śmiercią
Na debiut reżyserski w teatrze Bogusław Linda wybrał sztukę dramatopisarza z Uralu, napisaną ponad dwie dekady temu.
Spektakl w Ateneum warto zobaczyć dla Agaty Kuleszy.
Jacek Domiński/Reporter

Spektakl w Ateneum warto zobaczyć dla Agaty Kuleszy.

Akcja dzieje się na rosyjskiej prowincji. Jest tęsknota za prawdziwym życiem, które oczywiście jest gdzie indziej, są marzenia o wyjeździe, do którego – oczywiście – nigdy nie dojdzie, jest rzecz jasna – w końcu to rosyjska sztuka – wódka, muzyka i rzewny śpiew. Sztuka Kolady to opowieść dla fanów serii „Znacie? To posłuchajcie”. Inscenizacja Lindy jest realistyczna. Scena Ateneum zmienia się w mieszkanie z balkonem i klatką schodową na robotniczym osiedlu. W tej scenerii dwie siostry – widująca statki kosmiczne i Boga Olga, zwana Merylin Mongoł (Olga Sarzyńska), oraz zapijająca samotność Ina (Agata Kulesza) – uwodzą nowego lokatora – Aloszę (Dariusz Wnuk), uosobienie nadziei każdej z nich na przerwanie monotonii życia, marzeń o zmianie, bo przecież „tak chciałoby się pożyć przed śmiercią”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj