Recenzja spektaklu: "Czas kobiet", reż. Nikołaj Chalezin

Z termosu Łukaszenki
Spektakl zrealizowany w przez liderów opozycyjnego Wolnego Teatru z Mińska, obecnie na przymusowej emigracji.
Polskie aktorki grające białoruskie opozycjonistki
Tomasz Urbanek/EAST NEWS

Polskie aktorki grające białoruskie opozycjonistki

Czy można obywatelowi wolnego, demokratycznego kraju przekazać doświadczenie życia w dyktaturze? To pytanie stawiają sobie i widzom bohaterki „Czasu kobiet” zrealizowanego w warszawskim Teatrze Polskim przez liderów opozycyjnego Wolnego Teatru z Mińska, obecnie na przymusowej emigracji. Grane przez aktorki Polskiego kobiety mają realne pierwowzory. Irina Halip jest żoną więzionego kandydata na prezydenta Białorusi Andreja Sannikaua i korespondentką rosyjskiej „Nowej Gaziety”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną