Recenzja spektaklu: "Źle ma się kraj", reż. Weronika Szczawińska

Zły kapitalizm, zły!
Spektaklem „Źle ma się kraj” Szczawińska, Pakuła i bydgoski Polski kończą tegoroczny cykl „Oburzeni” i włączają się do dyskusji wokół listu „Teatr nie jest produktem/widz nie jest klientem”.
W środku: Julia Wyszyńska jako kapitalistyczna wersja Dorotki z „Czarnoksiężnika z krainy Oz”
Łukasz Nowaczyk/Agencja Gazeta

W środku: Julia Wyszyńska jako kapitalistyczna wersja Dorotki z „Czarnoksiężnika z krainy Oz”

Akcja toczy się na sawannie (wersja kryzysowa dżungli kapitalizmu?). Wśród traw błądzą postaci będące połączeniem bohaterów „Czarnoksiężnika z krainy Oz” i idei ze zbioru esejów Tony’ego Judta „Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach”: Postać Co Nic Nie Rozumie, Kredyt Bankowy, Ławka Szkolna, Strzeżone Osiedle i Sprywatyzowana Kolej Publiczna; symbole kapitalizmu. Zaskakujące połączenie i uroda wizualna to jednak jedyne dobre strony przedstawienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną