Recenzja spektaklu: "Boski romans", reż. Michał Walczak

Boski galimatias
Skromny spektakl (choć nawa kościelna zakończona witrażem robi piorunujące wrażenie!), który uwodzi prostotą, inteligencją i poczuciem humoru.
materiały prasowe

Temat polskiej religijności, który wrócił po Smoleńsku, krzyżu na Krakowskim Przedmieściu i sejmowych debatach nad funduszem kościelnym i stał się jednym z najważniejszych w mijającym sezonie teatralnym, zainteresował także Michała Walczaka. 33-letni dramatopisarz i reżyser w „Boskim romansie” przygląda się potrzebom metafizycznym (i ich manifestacji) otaczających go ludzi. Bogumił (Andrzej Konopka) – 40-letni polski everyman – jest copywriterem, ateistą, partnerem Moni (Agnieszka Przepiórska) i ojcem ich dwójki dzieci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną