Recenzja spektaklu: "Madame", reż. Jakub Krofta

PRL okiem Czecha
Spektakl o PRL wolny zarówno od martyrologii, jak i nostalgii. W sam raz na letni wieczór.
Szary świat PRL-u ściśnięty w autobusie
Jarosław Wojtalewicz/EAST NEWS

Szary świat PRL-u ściśnięty w autobusie

Głośna w końcu lat 90. powieść Antoniego Libery (czytaj s. 70) to nostalgiczna relacja z procesu stawania się pisarzem, dojrzewania w Polsce lat 60., napędzanego fascynacją starszą, tajemniczą i niedostępną kobietą. W adaptacji scenicznej akcenty zostały rozłożone inaczej. Czeski reżyser Jakub Krofta, który na co dzień pracuje głównie w teatrach dla dzieci, w Teatrze Na Woli postanowił pozyskać rzadko zauważaną ze sceny grupę widzów – młodzież. Jego interpretacja „Madame” to nie tyle opowieść o młodym artyście czy romans, ile osadzona w realiach PRL historia o potrzebie bycia nieprzeciętnym, wyróżnienia się z szarego tła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną