Recenzja spektaklu: "Kukła. Księga blasku", reż. Paweł Passini

Kanapka z kabałą
Przeładowanie symboliką, odwołania do Biblii i tradycji żydowskich, hermetyzm to znaki firmowe teatru Passiniego.
Skojarzenia z Biblią, Kantorem i Holocaustem
Iwona Burdzanowska/Agencja Gazeta

Skojarzenia z Biblią, Kantorem i Holocaustem

Przed premierą „Kukły. Księgi blasku”, która odbyła się na festiwalu w Edynburgu, Paweł Passini – autor scenariusza i reżyser – nazwał spektakl metafizyczną kanapką. Składa się z czterech warstw: biblijnej „Księgi Hioba”, świata artystycznej wyobraźni (i pamięci) Tadeusza Kantora (dialog z jego przedstawieniem „Wielopole, Wielopole” z 1980 r.), fragmentów „Dziadów” Mickiewicza oraz żydowskiej kabały.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną