Recenzja spektaklu: "Anna Karenina", reż. Paweł Szkotak

Anna Bovary
Fani teatru Glińskiej będą usatysfakcjonowani, reszta obejrzy bez bólu.
Mirosław Zbrojewicz (Lewin) i Natalia Rybicka (Anna Karenina)
Krzysztof Miller/Agencja Gazeta

Mirosław Zbrojewicz (Lewin) i Natalia Rybicka (Anna Karenina)

W chłodnej, współczesnej adaptacji Helen Edmundson Karenina, rosyjska arystokratka, staje się francuską panią Bovary. Grająca ją Natalia Rybicka relacjonuje przebieg powieściowych zdarzeń drugiemu głównemu bohaterowi sztuki, Konstantemu Lewinowi (Mirosław Zbrojewicz), właścicielowi ziemskiemu, który w przeciwieństwie do Anny do końca próbuje twardo stąpać po ziemi, ale i on nie znajdzie szczęścia. Bo tu człowiek nigdy nie zadowoli się tym, co ma, zawsze chce czegoś więcej albo inaczej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną