Recenzja spektaklu: "UFO. Kontakt", reż. Iwan Wyrypajew

Mityng buddystów
Spektakl o UFO okazuje się rozpisaną na dziesięć „świadectw” pogadanką buddyjsko-niuejdżowską.
Autorski spektakl Iwana Wyrypajewa wyróżnia brak rekwizytów (co aktorzy nadrabiają przesadną gestykulacją).
Krzysztof Bieliński

Autorski spektakl Iwana Wyrypajewa wyróżnia brak rekwizytów (co aktorzy nadrabiają przesadną gestykulacją).

UFO dało Emily, studentce z Australii, możliwość poczucia absolutnego bezpieczeństwa, pracującemu w Hongkongu informatykowi Artiomowi – szansę odczucia całkowitej ciszy, Nickowi, muzykowi z Detroit, światło rozjaśniało w głowie, dając odczucie absolutnej prostoty. Hilde z Norwegii odczuła, że Wszechświat jest głębszy i ma znacznie więcej wymiarów, niż widzimy na co dzień, zaś Robert, trener biznesu z Anglii, cofnął się do stanu dziecięcej, czystej niewiedzy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną