Recenzja spektaklu: "Natan Mędrzec", reż. Natalia Korczakowska

Ewangelia tolerancji
„Natan mędrzec” jest nazwany „ewangelią tolerancji”, bo przedstawia trzy religie monoteistyczne jako równoważne, piętnuje pretensje każdej z nich do bycia jedyną prawdziwą.
Jerzy Radziwiłowicz (Natan) i Dominika Kluźniak (Recha)
Jacek Domiński/Reporter

Jerzy Radziwiłowicz (Natan) i Dominika Kluźniak (Recha)

Jerozolima, XII w. Głównymi bohaterami przesyconego estetyką Wschodu spektaklu są Żyd Natan, muzułmański władca Saladyn i katolicki Patriarcha oraz romansowa para młodych: wychowana przez Natana Recha i templariusz. „Natan mędrzec” jest nazwany „ewangelią tolerancji”, bo przedstawia trzy religie monoteistyczne jako równoważne, piętnuje pretensje każdej z nich do bycia jedyną prawdziwą (choć najmocniej dostaje się fanatykom katolickim) i przyznaje prymat człowieczeństwu nad religią.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj