Recenzja spektaklu: "Sen nocy letniej", reż. John Neumeier
Bajka o trzech światach
Polski Balet Narodowy stał się znakomitym wykonawcą idei Neumeiera.
Yuka Ebihara w roli Hipolity.
Jakub Ostałowski/Forum

Yuka Ebihara w roli Hipolity.

Świat ludzi z wyższych sfer, którym towarzyszy muzyka Mendelssohna grana przez orkiestrę na żywo; świat duchów, nadprzyrodzonych i groźnych istot leśnych (do którego zaplątują się dwie pary ludzkie), zilustrowany przez odtwarzane z taśmy fragmenty dzieł György Ligetiego, oraz świat prostych rzemieślników pchających przed sobą katarynkę wygrywającą pospolite kawałki – na tych trzech przeplatających się poziomach rozgrywa się taneczna wersja szekspirowskiej sztuki, stworzona przez wielkiego Johna Neumeiera. „Sen nocy letniej” w tej formie miał premierę w 1977 r. w Hamburgu, gdzie od 40 lat szefem baletu jest właśnie Neumeier. Dzieło choreografa nie straciło jednak świeżości, choć ma walor klasyki. Neumeier opiera się na tańcu klasycznym, idącym jednak w stronę nowoczesności. Przy tym najważniejsza jest tu strona estetyczna, wręcz poetycka. Nie brak jednak także poczucia humoru.

Ten coraz bardziej zresztą międzynarodowy zespół pomału dobija już do czołówki europejskiej. „Sen” ma być pierwszym z serii baletów o tematyce szekspirowskiej, których kolejne premiery zapowiadane są na najbliższe lata.

 

Sen nocy letniej, choreografia John Neumeier, Polski Balet Narodowy, Teatr Wielki – Opera Narodowa

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj